wiadomości - Moda & Uroda

stat

Usuwanie zmarszczek bez skalpela. Wywiad z Lari Yugai


Zdrowie, lepszy wygląd, doskonałe samopoczucie, młodość, radość i piękno - tymi słowy Lari Yugai odpowiedziała na pytanie, co daje manualne modelowanie twarzy. Autorka opatentowanej metody nieinwazyjnego odmładzania twarzy była gościem dni otwartych Cenote SPA w Hotelu Hanza.



Lari Yugai posiada japońsko-koreańskie korzenie i pochodzi z wyspy Sachalin, a na co dzień mieszka w Warszawie. Każdego dnia jej gabinet medycyny naturalnej oblegany jest przez osoby, które chcą wyglądać i czuć się pięknie, nie poddając się przy tym zabiegom medycyny estetycznej czy chirurgii plastycznej.

Lari, której rodzice byli lekarzami, 50 lat temu rozpoczęła swoją przygodę z poprawianiem ludzkiej urody i opracowała metodę korygowania twarzy (jak się okazało, nie tylko) poprzez połączenie akupresury z oryginalnym masażem. Choć istnieje wielu jej naśladowców, jak dotychczas jedynie sześć osób w Polsce zostało przez nią przeszkolonych i zdobyło uprawnienia do stosowania tej niezwykłej metody.

Aleksandra Sobocińska: Skąd czerpała pani wiedzę, niezbędną do opracowania tej metody? Czy jest ona związana z tradycją rodzinną?

Lari Yugai: Moi rodzice byli lekarzami i od zawsze otaczała mnie medycyna. Oni pomagali ludziom odzyskać zdrowie, a ja postanowiłam zadbać o ich urodę. W zasadzie zaczęłam od siebie samej, jako nastolatka. Nie podobała mi się górna część nosa, bo była za płaska. Regularnie ją uciskałam, znaną w mojej rodzinie od pokoleń akupresurą i po jakimś czasie zauważyłam, że nie tylko mój nos się zmienił, ale i kształt całej twarzy. Szkoliłam swój warsztat i od 18 roku życia pracowałam już w zawodzie, pomagając ludziom poprawić ich wygląd.

Na czym w zasadzie polega zabieg?


Polega na połączeniu ucisku o różnej intensywności wybranych punktów twarzy, czyli akupresury z masażem, wykonywanym w odpowiednim miejscu i kierunku. Ciepło wytworzone w ten sposób poprawia ukrwienie skóry i dotlenia mięśnie. Cały ten proces trwa około 70 minut i już po pierwszym razie widać efekty - spłycenie zmarszczek, blask cery, poprawę owalu twarzy. Buzia dostaje młodzieńczego blasku, zarówno u pań, jak i panów. Przez uciski pobudzamy naturalną produkcję kolagenu, dotleniamy mięśnie, które stają się bardziej elastyczne i się podnoszą.

Zabieg pozwala na spłycenie zmarszczek, jakich jeszcze efektów możemy się spodziewać?

Możemy podnieść powieki, otworzyć oczy, zmienić kształt nosa, podnieść policzki, pozbyć się worków pod oczami. Dzięki akupresurze wyraźnie poprawia się samopoczucie i znikają efekty przemęczenia. Po zabiegu człowiek ma więcej energii, cera już nie jest szara i zmęczona, staje się wyraźnie świeża. Poprawia się nie tylko wygląd, ale i nastrój. Szczególnie panowie chwalą zabieg za to, że są po nim bardziej skupieni, mniej się wszystkim denerwują. To dlatego, że na twarzy są wszystkie receptory, które odpowiadają za nasze narządy wewnętrzne. Akupresura poprawia ich działanie.

Te receptory są również wrażliwe, a ucisk dość silny, czy zatem ból każdorazowo towarzyszy zabiegowi?

To zależy od osoby. Oczywiście, niekiedy jest dość bolesny, niektórzy przebierają nogami podczas zabiegu, ale to wszystko jest do wytrzymania. Nikt jeszcze ze stołu nie uciekł. Nie ma też żadnych siniaków ani krwiaków, jedynie lekkie zaczerwienienie. U niektórych osób przez kilka godzin może utrzymywać się delikatna, niemal niewidoczna opuchlizna. Z każdym kolejnym masażem dyskomfort jest coraz mniejszy. Po kilku zabiegach, odczuwalny jest już tylko głęboki relaks, bo mięśnie twarzy całkiem się rozluźniają. Większość stałych klientów po prostu zasypia.

Wspomniała pani, że efekty są widoczne po pierwszym zabiegu. Czy u każdego tak jest?

Technika polega na tym, że zmiany widać od razu u każdej osoby. Już po jednym zabiegu widać różnicę, poza spłyceniem zmarszczek, sama skóra jest bardziej jędrna, promienna, odżywiona. Człowiek wygląda na bardziej radosnego i młodszego.

Czy zabieg trzeba powtarzać, czy też efekty są długotrwałe?


Mięśnie zostają wzmocnione na długo, ale oczywiście warto je regularnie stymulować. Akupresura jest dla twarzy tym, czym wysiłek fizyczny dla całego ciała. Jednorazowe ćwiczenia dadzą nam efekt krótkotrwały, dopiero ich regularność widocznie poprawia zdrowie i kondycję. Tu jest tak samo. Na początku warto wykonać kilka zabiegów w krótkim odstępie czasu, aby silnie pobudzić mięśnie do pracy, a później można na zabieg decydować się raz na 1-2 miesiące, w zależności od potrzeb. Wszystko zależy od wieku danej osoby i stanu jej skóry.

W jakim wieku możemy wykonać pierwszą akupresurę?

Tu w zasadzie nie ma minimum. Pomagałam bardzo młodym osobom, które miały na buzi jakiś defekt, z którym akupresura poradziła sobie bez problemu. Jeśli chodzi o działanie anti-aging, to profilaktycznie możemy zacząć zabiegi około 30 roku życia.

Zobacz również: Trójmiejskie salony kosmetyczne

Koszt zabiegu to 450 złotych. Z jego pomocą, można pozbyć się również "wdowiego garba" i halluksów (należy wykonać 3-10 zabiegów w jednej serii). W Trójmieście z akupresury póki co możemy skorzystać w jednym z gabinetów Cenote, które współpracują z dwiema osobami posiadającymi uprawnienia do stosowania metody Lari Yugai - Agnieszką Hetmanowską-Czapiewską oraz Dariuszem Mazurkiem.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (37)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia