wiadomości - Moda & Uroda

stat

Tusz i już! Najlepsze maskary deluxe

Tajemnicze i ultrakobiece spojrzenie posyłane spod wachlarza rzęs to marzenie wielu kobiet. Producenci tuszy do rzęs obiecują nam spektakularne efekty, ale jaki kosmetyk wybrać? 
Penelope Cruz w reklamie tuszu Grandiose Lancôme.
Tajemnicze i ultrakobiece spojrzenie posyłane spod wachlarza rzęs to marzenie wielu kobiet. Producenci tuszy do rzęs obiecują nam spektakularne efekty, ale jaki kosmetyk wybrać? Penelope Cruz w reklamie tuszu Grandiose Lancôme. mat.prasowe

Ponad 80 proc. mieszkanek globu deklaruje, że nie wyobraża sobie makijażu bez tuszu do rzęs. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych, czemu trudno się dziwić, bo ta gałąź rynku kosmetycznego przynosi co roku ogromne zyski. Maskarę idealną pomogą nam wybrać trójmiejskie makijażystki.



Na tusz do rzęs wydajesz średnio:

10-20 złotych

16%

20-50 złotych

53%

50-100 złotych

15%

powyżej 100 złotych

16%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 921
W ofercie firm kosmetycznych znajdziemy szczoteczki wygięte w łuk, zagięte w S, sferyczne, proste i stożkowate. Klientki kuszą pozbawione parabenów formuły, cały szereg olejków, wosków, witamin i polimerów, które nie dość, że zapewniają czerń czarniejszą od czerni to jeszcze są w stanie korzystnie wpłynąć na strukturę włosków. Efekt naturalny, teatralny, kociego oka albo podkręconego wachlarza to tylko niektóre z propozycji, jakie osiągniemy za sprawą dostępnych na rynku produktów.

- Tusz do rzęs to król makijażu, który wydobędzie i uwydatni piękno naszych oczu. Nawet jeśli nie mamy czasu na cały make up, warto nałożyć podkład i dobrze wytuszowac rzęsy. Trzymając w ręku ten mały, niepozorny kosmetyk, aż trudno sobie wyobrazić, że jest udoskonalany od dziesiątek lat przez rzesze naukowców. Polimery, silikony, woski, pigmenty, oleje mineralne - wszystko to zdobi dziś nasze rzęsy i jest bezpieczne dla naszych oczu. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nasze babki używały tuszy, które zawierały sproszkowany węgiel, sadzę czy siarczan ołowiu. Wybierając maskarę niekoniecznie musimy sugerować się ceną. Tu nie zawsze droższy oznacza lepszy. Faktem jest, iż luksusowe marki stosują najnowsze technologie w udoskonalaniu składu stosowanych substancji. Jednak znane tańsze firmy, naśladując konkurentów, tworzą równie dobre produkty - podkreśla makijażystka Agata Miłosz. I dodaje:
- Oczywiście skłamałabym mówiąc, że nie mam swojego faworyta wśród tych setek maskar kuszących nas na sklepowych półkach. Kilka lat temu Dior stworzył tusz, który pokochałam bezgranicznie. Diorshow Blackout nadaje się raczej na wieczorowe wyjścia, bo potrafi wyczarować na naszych oczach efekt sztucznych rzęs. Malujemy nią rzęsy tylko jeden raz, ponieważ zawiera bardzo nasycony czarny pigment, pochodną gumy arabskiej, iście czarodziejskie moce oraz ma nietypową, kremową konsystencję.
Definicils to numer jeden wśród produktów Lancôme od ponad 15 lat. Zadowoli miłośniczki starannie odseparowanych rzęs. Polimerowy płaszcz pokrywa każdą rzęsę od nasady aż po same końce, przy czym szczoteczkę zaprojektowano tak, by podczas jednej aplikacji nie nałożyć zbyt dużej ilości produktu. Dobrze zdefiniowane rzęsy, widoczne wydłużenie i staranna separacja to najmocniejsze atuty tego tuszu.


Mascara Hypnose od Lancôme wyróżnia się wygiętą w kształt litery S szczoteczką. Skład oparty o trzy rodzaje wosków, wzbogacone działaniem prowitaminy B5 ma odżywiać włoski. Czarny jak sadza kolor w połączeniu ze znaczną objętością i wydłużeniem to nie tylko czcze obietnice producenta. Jeśli wierzyć opiniom, świetnie sprawdza się jako druga warstwa po Definicils. Co sekundę na świecie sprzedawane są dwie sztuki tej maskary.

- Warto zwrócić uwagę na Lancôme Hypnose Doll Eyes dający efekt rzęs jak u lalki. Jego zaletą jest to, że nie skleja włosków, trzyma się długo i rzęsy wyglądają pięknie. Ma klasyczną szczoteczkę, co z pewnością ułatwia malowanie. Polecam go kobietom odważnym, lubiącym mocniej podkreślić oko. Kolejny tusz, którego sama używam to Diorshow od Dior. Klasyczna szczoteczka i bardzo duża łatwość aplikacji pozwalają dokładać nam kolejne warstwy produktu i stopniować efekt. Zdecydowanie jestem zwolenniczką klasycznych szczoteczek. Wszelkie udziwnienia i nietypowe kształty sprawiają, że kobiety mają dużo kłopotów z równomierną aplikacją produktu. Pamiętajmy, że dobry tusz nie wymaga używania bazy - zaznacza makijażystka i wizażystka Elżbieta Skoczeń.
Co potrafią szczoteczki? W zależności od tego, czy wybierzemy szczoteczkę silikonową czy plastikową, uzyskamy różne efekty. Aplikatory z plastiku ułatwiają precyzyjne rozdzielenie włosków, zapewniają optymalną ilość produktu podczas malowania i pozwolą uzyskać naturalny efekt makijażu. Silikon to materiał do zadań specjalnych. Umiejętnie poprowadzona szczoteczka pogrubi i nie sklei rzęs. Taki aplikator nadaje się dla fanek teatralnego efektu, ale wymaga wprawnej ręki.

- Firmy prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej udziwnionych szczoteczek. Jestem w tej kwestii bardzo sceptyczna i uważam, że im prostsza szczoteczka, tym ładniej, lepiej i wygodniej rozprowadza się tusz. Przy produkcjach telewizyjnych bardzo często stosuję bardzo proste szczoteczki jednorazowe, a mimo to rzęsy wytuszowane są perfekcyjnie. Jest to zarazem rozwiązanie wygodne i bardzo higieniczne. Według mnie ważniejszą sprawą niż kształt szczotki jest to, aby nie ocierać jej o brzeg opakowania w celu pozbycia się nadmiaru tuszu. Gromadzi się on wtedy na rancie i wysycha, co sprawia, że nasza maskara starzeje się w tempie ekspresowym - tłumaczy Agata Miłosz.
Wygięta szczoteczka może zastąpić zalotkę. Ta w kształcie klepsydry podkreśli wewnętrzne i zewnętrzne kąciki oczu. Stożkowata zapewni mocne wydłużenie a wąska poradzi sobie z nawet najkrótszymi włoskami. Grandiose Extreme Mascara od Lancôme znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepszych tuszy świata. Zapewnia ekstremalną objętość rzęs od nasady aż po same końce. Szczoteczka w kształcie "łabędziej szyi", dzięki odpowiedniej krzywiźnie, ma docierać do każdego zakamarka. Precyzyjna szczoteczka chwyta rzęsy u nasady, a czarne polimery otulające każdy włosek zapewniają spektakularne efekty czarnego wachlarza. Jeśli wierzyć zapewnieniom producentów, zastosowanie kąta 25 stopni sprawia, że aplikacja tuszu staje się dziecinnie prosta.



Phenomen'Eyes od Givenchy zwraca uwagę nietypową szczoteczką w kształcie kuli. Zastosowanie takiego rozwiązania pozwala na bardziej precyzyjne pogrubienie rzęs. Noir Couture marki Givenchy obiecuje efekt spektakularnych rzęs za jednym pociągnięciem. Nietypowa szczoteczka układająca się w trzy zaokrąglone sekcje ma zapewniać wydłużenie, pogrubienie i podkręcenie. Formuła produktu została wzbogacona o odżywczy wyciąg z bawełny.

Tajemnicze i ultrakobiece spojrzenie posyłane spod wachlarza rzęs to kwintesencja kobiecych postaci lansowanych w złotej erze Hollywood. Jeśli nie dysponujesz tak hipnotyzującymi oczyma jak Vivien Leigh, Rita Hayworth czy Liz Taylor, producenci tuszu do rzęs są gotowi obiecać, że ich produkt pozwoli zmienić kształt oka w pożądany migdał, nadać spojrzeniu wyraz, podkręcić, wydłużyć i pogrubić włoski.

Tusz do rzęs Dior Addict It - Lash zapewnia intensywnie czarny odcień i uzależniającą objętość. Fanki podkręcenia i teatralnego efektu będą zadowolone. Diorshow to kolejny legendarny produkt. Obszerna forma wykonanej z mikrowłókien szczoteczki ma za zadanie rozdzielić każdą rzęsę i dodać im imponującej objętości. Duży aplikator i ciężka formuła produktu wymagają wprawnej ręki. Wersja Iconic charakteryzuje się opatentowaną ukośną szczoteczką, pozwalającą na uchwycenie i podkręcenie krótkich włosków. Wyrzeźbione i podniesione rzęsy tworzą złudzenie wielu warstw.

- Indywidualne dopasowanie tuszu do rzęs powinno być naszym priorytetem. Mnogość formuł, kolorów, kształtów i wielkości szczoteczek pozwala na znalezienie swojego ulubieńca już w niewielkiej cenie. Pamiętajmy jednak, że droższe marki bazują na składnikach lepszej jakości, wyraźniej dbając też o odpowiednie nawilżenie i wzmocnienie rzęs. Intensywniejszy kolor, większa objętość, długość, gęstość i podkręcenie osiągane są przez innowacyjne rozwiązania, które bezustannie wprowadza się na rynek. Moim zdaniem, w tym sezonie warto zainteresować się nowością od Diora - Diorshow Pump'N'Volume, której premiera w Polsce planowana jest na maj. Podczas gdy w sferze modyfikacji szczoteczek zostało zaproponowane już wiele, Dior stawia na elastyczną tubkę, która poprzez ściśnięcia zmiękcza i ociepla formułę, pozwalając na dokładniejsze otulenie aplikatora, dając efekt "wow" już od pierwszej nałożonej warstwy. Jeśli jednak maj jest zbyt odległy - dobrym wyborem będą: uznany Giorgio Armani Eyes to Kill, nieschodzący z list bestsellerów Benefit They're Real! lub też "lokówka" do rzęs Benefit Roller Lash. Dzisiejsze maskary premium z powodzeniem mogą nawet zastąpić sztuczne rzęsy - tłumaczy Kinga Podolak, makijażystka i właścicielka Makeup House.
Maskara zwiększająca objętość od Benefit They're real! obiecuje spektakularny efekt sztucznych rzęs. Długotrwała formuła sprawia, że tusz nie rozmazuje się i nie kruszy. Zastosowanie wosków sprawia, że nawet po kilku godzinach rzęsy powinny pozostać na tyle miękkie, by dodać kolejne warstwy kosmetyku i uzyskać mocniejszy efekt. Zaokrąglona końcówka szczoteczki pozwala łatwiej dotrzeć do włosków w wewnętrznym kąciku oka. Lash Queen Feline Blacks marki Helena Rubinstein to produkt kultowy. Składniki zamknięte w cętkowanym opakowaniu zapewniają ekstremalne pogrubienie nawet najcieńszych włosków. Stworzony za sprawą tego kosmetyku efekt przerysowanych "kocich oczu" znakomicie wpisuje się aktualne trendy.

Szukasz idealnego tuszu? Skorzystaj z porad Trójmiejskich ekspertów

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (54)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia