wiadomości - Moda & Uroda

stat

Secesja i stare koronki. Najpopularniejsze trendy ślubne

Dzisiejsze panny młode odważnie łączą klasykę z nowoczesnością. Lekkie muśliny występują obok ekstrawaganckich prześwitów, a posągowe kreacje z początków ubiegłego wieku zdobią barokowe hafty. Kolekcja Jenny Packham.
Dzisiejsze panny młode odważnie łączą klasykę z nowoczesnością. Lekkie muśliny występują obok ekstrawaganckich prześwitów, a posągowe kreacje z początków ubiegłego wieku zdobią barokowe hafty. Kolekcja Jenny Packham. mat. prasowe

Awangardowa, klasyczna, tradycyjna lub nowoczesna. Minimalistka albo wielbicielka luksusu. Każda panna młoda musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chce wyglądać w jednym z najważniejszych dni w życiu. Projektanci na szczęście wychodzą naprzeciw wszystkim potrzebom współczesnych narzeczonych. Ostatnio na wybiegach zaroiło się od królewskich koronek, architektonicznych inspiracji, gotyckich fasonów i wariacji na temat garniturów.



Najpiękniejsze suknie ślubne tego sezonu:

są wykonane z koronki

31%

są utrzymane w stylu boho

15%

mają kryształowe aplikacje

4%

zdobią je rozcięcia

2%

z elementami wykonanymi na szydełku

3%

są proste i eleganckie

45%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 205
Dla wszystkich tych, którym znudziły już odcienie szampana i kości słoniowej, projektanci przygotowali kreacje muśnięte odcieniem bzu, mięty i różowej waty cukrowej. W gronie zwolenników odważnych rozwiązań znaleźli się Lela Rose, Oscar de la Renta i Elie Saab. Odsłaniające ciało projekty, wiązane krzyżowo dekolty i wycięcia w talii służą szczupłym sylwetkom. Wiktoriańskie smaczki, obecne w modzie ostatnich sezonów, nie ominęły także prezentacji kolekcji ślubnych. Warstwy tiulu, na wpół przezroczyste krezy i kaskady falban kontrastują z ciemnym makijażem oka albo burgundowymi ustami. Panna młoda w stylu retro - wzorem pokazów Marchesa - dołoży do nich połyskujący diadem i okazałe kolczyki.

- Inspiracją Agnes Fashion Group jest kobieta, jej wyjątkowość i różnorodność. Jednym z głównych motywów tej kolekcji jest delikatność i lekkość. W kolekcji na rok 2017 panny młode znajdą zarówno wytworne suknie księżniczki, sensualne suknie-rybki oraz przepiękne, zwiewne kreacje o linii A. Agnes Fashion Group stawia na romantyzm, który drzemie w każdej kobiecie. Zamierzony efekt został uzyskany dzięki zastosowaniu odpowiednich tkanin, w tym organtyny, tiulu i szyfonu. Hafty, delikatne koronki i gipiury pojawiają się w okolicach dekoltu, na linii biustu, pleców czy jako rękawki sukni. W każdym wydaniu wyglądają zjawiskowo i przykuwają uwagę, są szalenie eleganckie i podkreślają wyjątkowość ślubnej kreacji. W nowych fasonach zachwycają także odkryte plecy, na wpół prześwitujące materiały z dodatkiem koronki na ramionach i dekoltach, które podbijają romantyczny charakter sukni - tłumaczy Katarzyna Korsak, specjalista marketingu w Agnes Salon Mody Ślubnej.
Trend eksponujący ramiona na stałe zagościł w tegorocznych kolekcjach. Znajdziemy go w propozycjach Reem Acra czy Anne Barge. Widać go zarówno w barokowych, bogato zdobionych sukniach, jak i tych nowoczesnych, oszczędnych w formie. Projekty Lela Rose i Elie Saab pozostają w klimacie "Wielkiego Gatsby'ego" i kultowych smokingów od Yves'a Saint Laurenta. Wygodne spodnium współgra z bajecznie zdobioną koronkową górą, tuniką bez ramiączek i delikatnym haftowanym welonem.

Głębokie wcięcia i kaskadowe dekolty, przywodzące na myśl styl złotej ery Hollywood, na dobre zawładnęły sukienkami o podkreślającej sylwetkę linii. Projektanci w 2017 roku liczą na odważne wybory narzeczonych, które chciałyby odsłonić trochę ciała, jednocześnie zachowując klasę. Oscar de la Renta i Carolina Herrera czarują skromnością w nowoczesnym wydaniu. Panna młoda w ich wydaniu jest nowoczesna i lubi nietypowe rozwiązania. Carolina Herrera stawia na zabawę formą i proporcjami sylwetki. Odsłaniające plecy dekolty wieńczą duże, wiązane kokardy, które stają się punktem wyjścia dla kaskadowo poprowadzonych trenów. U Oscara de la Renty to uroda kobiety świeci najjaśniejszym blaskiem. Pomagają jej w tym czysta forma sukienek i szeroka gama bieli. Prostym krojom towarzyszą nienachalne kryształowe aplikacje albo wykończenie z piór. Nie zapominamy o wygodzie, niektóre z propozycji marki Marchesa są modułowe i posiadają odpinane spódnice, które pozwolą wykorzystać suknie ślubne na wiele sposobów. Suknia marki Oscar de la Renta to wydatek rzędu 14-50 tys. złotych, a Carolina Herrera od 10 do 50 tys. złotych.

- Jest kilka głównych motywów pojawiających się w modzie ślubnej 2017. Przede wszystkim stawia się na przezroczystość, lekkość i zwiewność. Królową materiałów jest zdecydowanie delikatny muślin lub jedwabny tiul na spódnicach. Cała zabawa zaczyna się w kwestii wyglądu górnej części sukni. Ten rok poświęcony jest cielistej siatce, na której układa się rozmaite koronki. Tworzy to swojego rodzaju tatuaż na ciele, pięknie ułożony na plecach i ramionach. Projektanci chętnie wykorzystują koronki 3D i całościowe motywy przechodzące przez front i dół sukni. Zaskakujący może być fakt, że coraz częściej panny młode rezygnują z podkreślającego figurę gorsetu, zastępując go wszytymi miseczkami i naszytą na nich koronką. Wszystko to ma na celu zmniejszenie ciężaru sukni ślubnej, co wpisuje się w jakże modny w 2017 rustykalny styl wesel, a przy tym ułatwia zabawę i tańce na przyjęciu - zauważa Klaudia Kinas, właścicielka salonu Marry Me House of Brides. I dodaje:

- Hitem tego roku są również subtelne rozporki, jakie pojawiają się w spódnicy, najczęściej z jednej strony, ale zdarzają się panie, które wybierają rozcięcia w spódnicy po obu stronach. W 2017 będziemy także wybierać suknie klasyczne, w nowoczesnej odsłonie i nowych materiałach - miękkie mikado lub różnego rodzaju satyny. Tego typu suknie skierowane są do panien młodych ceniących elegancję, prostotę i minimalizm. Są bardzo wygodne, podkreślają subtelnie kobiecą figurę. Są to idealne modele sukien na ślub cywilny i mniejsze przyjęcia weselne.

Najlepszym antidotum na panujący minimalizm okazały się wiktoriańskie inspiracje. Temperley London przekonuje, że suknia powinna być największą ozdobą kobiety, dlatego makijażowi i fantazyjnym upięciom trudno konkurować z kaskadami falban i zmysłowymi aplikacjami z koralików. Fanki dawnego szyku znajdą w tej kolekcji repliki hollywoodzkich kreacji z początków ubiegłego wieku, którym towarzyszą futrzane bolerka o pierzastej, lekkiej fakturze. Za kreację od Temperley London zapłacimy ok. 15-35 tys. złotych. Pozostając w duchu secesji, zwracamy uwagę na propozycje Jenny Packham, która perfekcyjnie łączy rustykalny charakter rozbielonego beżu z luksusowym krojem nawiązującym do najlepszych cytatów z historii mody. Rozszerzane, kimonowe rękawy, srebrna siatka kryształowego bolerka i współczesne aplikacje w kształcie gwiazd, czynią z tej kolekcji jedną z najciekawszych propozycji sezonu. Za suknię ślubną Jenny Packham zapłacimy między 6 a 20 tys. złotych.

- W roku 2017 coraz bardziej zdecydowanie odchodzi się od zabudowanych, gorsetowych sukni z kołem. Czołowi projektanci stawiają na naturalność, zwiewność i romantyzm. Królują sukienki do ziemi, delikatnie odcinane w talii, podkreślające kobiecą figurę w naturalny sposób. Dużą rolę grają także koronki - często wykonana jest z nich niemal cała suknia. Oczywiście na światowych wybiegach można zobaczyć ciekawostki, takie jak suknia imitująca szlafrok, suknie we wściekle żółtych barwach czy z nienaturalnie potężnymi kokardami bądź kwiatami. W Polsce zdaje się jednak, że panny młode zwracają się ku naturalności, co widać między innymi po coraz większym zainteresowaniu naturalnymi tkaninami, sukniami z ręcznie tkanych koronek czy wykonanych częściowo na szydełku. Ten trend znajduje odzwierciedlenie między innymi w rosnącej liczbie imprez podobnych do Alternatywnych Targów Ślubnych w gdańskiej Sztuce Wyboru, które zainspirowały kolejne tego typu wydarzenia w Rybniku, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu i innych miastach. Na takich targach można zazwyczaj oglądać kreacje w stylu boho i romantycznym, pozbawione szeleszczącej tafty czy sztucznych kryształków - podkreśla Ewa Kiełsznia, właścicielka salonu Róża Lis Wedding Fashion.
Zawsze znajdzie się sposób na dodanie odrobiny fantazji do kreacji ślubnych. Inspiracje Marchesy sięgają bajkowych ogrodów. Projektanci wpletli w powierzchnie sukienek okazałe trójwymiarowe kwiaty, a wyraźnie zaznaczone linie koronkowych baskinek zdają się żyć własnym życiem. Ceny sukien ślubnych Marchesy rozpoczynają się od ok. 40 tys. złotych. Anna Barge sięga po efektowną biżuterię do "Baśni z tysiąca i jednej nocy", umieszczając na lejącym materiale perłowe pasy i lśniące od kryształów plecione ramy dekoltów.

- W ostatnich latach wiele mówi się o stylu boho, jednak moim zdaniem jest on źle interpretowany. Nie każda suknia, która ma koronkową górę i tiulowy lub zwiewny dół, jest od razu suknią boho. Nic bardziej mylnego. Styl boho wiąże się bardziej z charakterem samej panny młodej. Kojarzy się trochę z klimatem festiwalowym, gdzie dziewczyny są swobodnie ubrane, czują się znakomicie w swoich ciałach, mają dystans do siebie, są naturalne i wszystkie te pozytywne elementy przyczyniają się, że wyglądają na oszałamiająco pięknie - mówi Susanna Taranowska, właścicielka Atelier Lawenda. I dodaje:

- W moim atelier znajduje się około 30 modeli i żaden z fasonów się nie powtarza. Większość sukni ma odkryte plecy, mamy długie lub krótkie rękawy, suknie jednolite, dwuczęściowe, koronkowe i jedwabne. Reprezentują trendy na wiele, wiele sezonów, a w moim przekonaniu, będą wyglądały świetnie dzisiaj i za 10 lat. Co roku powstają suknie ślubne, w których stosuje się nowe, czasem szalone rozwiązania, ale jestem przekonana, że coraz więcej panien młodych będzie wybierało projekty, w których poczują się swobodnie i które pozwolą im emanować pewnością siebie.

Sznurowany na plecach gorset i śnieżnobiała, przypominająca bezę spódnica to stereotypowe myślenie o modzie ślubnej. Dzisiejsze panny młode odważnie łączą klasykę z modernizmem. Klasyczna koronka chantilly, zdobiąca suknie ślubne europejskich księżniczek staje się pretekstem do zabawy fakturą i gradacją wzorów na współczesnych sukienkach. Lekkie muśliny występują obok ekstrawaganckich prześwitów. Posągowe kreacje z początków ubiegłego wieku zdobią barokowe hafty, a staroświeckie falbany uzupełnia gotycki makijaż.

- Projekty Ave Art są idealne dla współczesnej kobiety, ceniącej sobie komfort i wygodę, świadomej swoich potrzeb i zainteresowanej najnowszymi trendami. Proponujemy nieco odmienne spojrzenie na modę ślubną. Chcemy, aby w każdym momencie tego niezwykłego wydarzenia kobieta czuła się modnie i swobodnie, ale również wyjątkowo i ekskluzywnie - zaznacza Lidia Sych, właścicielka salonu Ave Art.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (38)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia