wiadomości - Moda & Uroda

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Naturalne futro to luksus czy barbarzyństwo?

Wbrew oczekiwaniom ekologów okrycia z naturalnych skór i futer nie zniknęły ze światowych wybiegów, a pracowniom kuśnierskim klientów nie ubywa.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Wbrew oczekiwaniom ekologów okrycia z naturalnych skór i futer nie zniknęły ze światowych wybiegów, a pracowniom kuśnierskim klientów nie ubywa.

Luksusowe, snobistyczne, niepoprawne politycznie, ale wciąż modne! Norki, lisy, króliki, jenoty - naturalne futra od kilku sezonów znajdują się w zimowych kolekcjach największych projektantów mody. Mimo dostępności okryć ekologicznych, nie znikają z wybiegów. Dlaczego projektanci nie słuchają obrońców zwierząt?



Zimowa aura to doskonały czas, aby zaopatrzyć się w ciepłe, ale przede wszystkim modne okrycie. Połączenie szyku i elegancji z gwarancją skutecznej ochrony przed mrozem zapewniają naturalne futra - dla jednych symbol luksusu, dla innych snobizmu i przejaw barbarzyństwa. Są tacy, którzy kupują i noszą naturalne futra z próżności, i tacy, którzy ulegają wpływom mody. Jedno jest pewne: wbrew oczekiwaniom ekologów okrycia z naturalnych skór i futer nie zniknęły ze światowych wybiegów.

Futra i futrzane dodatki od kilku sezonów są na topie wśród modowych trendów. Zgodnie z tym, co zaproponowali najwięksi kreatorzy mody: Chanel, Burberry, Paul&Joe czy Zac Posen, tej zimy również nie brakuje ich w stylizacjach. Nosi się futra różnej maści: krótkie okrycia, futra do połowy bioder, płaszcze futrzane z długością do kolan. Na rynku pojawiają się futrzane dodatki - elementy ozdabiające torebki, szaliki, kapelusze. Furorę robią kamizelki oraz nakrycia głowy z nausznikami z lisa lub jenota oraz pilotki ze skórzanym daszkiem. Futrzana moda doczekała się również nowatorskiego spojrzenia na formę. Na wybiegach goszczą futerka z krótkim rękawem, kurtki z futrzaną podszewką.

- W tym sezonie nosi się elementy futrzane i z piórami. Trendy można zobaczyć w najnowszych pokazach Alexandra McQueen'a i Marca Jacobsa. Modne są kolekcje bogate w różne futrzane, duże kapelusze, kołnierze. Futrzane wykończenia rękawów przy płaszczach i bardzo modne nakładki na buty. Niesamowitym trendem są sukienki zdobione licznymi czarnymi futrzanymi kuleczkami - mówi Magdalena Arłukiewicz, gdańska projektantka mody.

Często słyszy się opinie, że naturalne futra są nieekologiczne. Od kilku lat obrońcy praw zwierząt organizują manifestacje mające na celu ograniczenie handlu futrami. Nagonka na tych co noszą futra, jak również tych, co je sprzedają wcale nie zmniejszyła zainteresowania futrami.

- Nie ma nic bardziej ekologicznego niż naturalne futro. To może być nieetyczne, ale przecież futra ludzie noszą od wieków. Nie rozumiem tych, którzy twierdzą że skóry są okej, a futra już nie. Przecież futra to też skóry, tylko z włosiem. Osobiście uwielbiam jenoty, wilki, lamy, szynszyle. Naturalne futra modne są od 5 sezonów. Tegoroczny hit to kamizelki z lamy oraz wszelkiego rodzaju obszycia futrzane. Na topie są wzory wycinane laserowo. To często awangardowe rzeczy, które albo się lubi albo nie - konstatuje Michał Starost, projektant.

Zupełnie innego zdania jest Magdalena Arłukiewicz.

- Jestem zwolenniczką mody Eco. Wtedy, kiedy wymyślono futra ze zwierząt, nie było jeszcze przemysłu odzieżowego. Jednak odkąd człowiek nauczył się produkować odzież, futra naturalne nie powinny w ogóle być noszone; co najwyżej - sztuczne. Zwierzaki mają prawo do życia. Dzisiaj odróżnienie futra naturalnego od syntetycznego jest często bardzo trudne. Jeszcze kilka lat temu noszenie sztucznego futra było szczytem kiczu. Dzisiaj każda z nas wie, że jest to jeden z hitów sezonu jesień-zima 2013. Właśnie takie pojawiło się w wielu jesienno-zimowych kolekcjach. Można zdecydować się na futerko w turkusowym, bordowym lub granatowym kolorze - mówi projektantka.

Futro to:

symbol luksusu

39%

przejaw snobizmu

22%

barbarzyństwo

39%

łącznie głosów: 373

Sklepów, gdzie można kupić naturalne futra, nie ma w Trójmieście wiele, nie jest to bowiem towar dla wszystkich. Te, które odwiedziliśmy, nie narzekają na stagnację i brak klientów.

- Od dwóch, trzech sezonów wzrasta zainteresowanie na futra, przede wszystkim dlatego że są ciepłe, lekkie i sprawdzają się przy dużych mrozach. W naszym sklepie sprzedaje się ich coraz więcej. Głównie jest to królik w różnych odsłonach: tradycyjny, epilowany, robiony na skórę krokodyla czy imitowany na szynszyla - mówi Aleksandra Bergmann, manager sklepu Ochnik w gdańskim Fashion House Outlet. - Klienci chętnie kupują też skórzane okrycia wierzchnie wykańczane lisem czy efektownym jenotem - dodaje Bergmann.

W tej chwili kolekcja jesienno-zimowa jest już mocno uszczuplona, nie są dostępne modele w pełnym rozmiarze, ale wciąż można kupić ciekawą odzież ozdobioną futrzanymi skrawkami. Dostępne są młodzieżowe wzory, sportowe kurtki z kapturem. Pragnących futrzanego luksusu przed zakupem może powstrzymać tylko cena. Za krótkie futro z królika zapłacimy w sklepie Ochnik około 1500 zł, za długie około 2500 zł. Za oryginalne futro z kozy trzeba zapłacić około 2-3 tysięcy złotych.

Na brak zamówień nie narzekają również pracownie kuśnierskie, które szyją na zamówienie.

- Ruch jest przez cały rok. Od września do późnej zimy futra i galanterię kupują mieszkanki Trójmiasta, latem zaglądają do nas głównie turyści: ze Szwecji, Niemiec, Rosji, ale także Polacy, którzy zarabiają za zagranicą i przyjeżdżają do Polski na wakacje. Poza futrami sprzedajemy dużą liczbę czapek i kołnierzy, zwłaszcza z jenota, który jest hitem tego sezonu. Na czasie są czapki pilotki, nauszniki, kamizelki z lisa oraz breloki z lisich ogonów do toreb - mówi Anna Labudda, współwłaścicielka pracowni futer Renoma, która wraz z mężem - mistrzem kuśmierskim z 60-letnim doświadczeniem - uchodzi za znawcę w tej branży.

W sklepach Renomy jest największy wybór galanterii i gatunków futer. Można kupić okrycia wierzchnie z norek, reksów (luksusowy gatunek królika) oraz karakuł (młodych owiec). Zdarzają się też futra z kozy argentyńskiej. Niewątpliwie jest to towar elitarny, za który trzeba słono zapłacić. Na krótkie futro z norek trzeba przeznaczyć około 5-6 tysięcy złotych, na dłuższe (do kolan) około 7 tysięcy. Karakuły są w cenie około 3-4,5 tys złotych, najtańsze są okrycia z królika w cenie około 3 tysięcy złotych. Bywają też droższe modele, których ceny sięgają 14-17 tysięcy. Te najdroższe nie są dostępne w sklepach. Futra z soboli czy ocelotów można sprawić sobie na zamówienie.

- W naszej pracowni można zamówić co się komu podoba i na co kogo stać. Ostatnio klient zamówił czerwonego jenota. Bardzo wyszukane futra czy fasony wymagają czasu, ale zwykle na realizację zamówienia trzeba poczekać około 2 tygodni - mówi Anna Labudda. - Nasi klienci mogą liczyć na indywidualną obsługę i ruchome ceny. U nas po prostu można się targować - śmieje się.

Sporo pracy, zwłaszcza jesienią i zimą, ma zakład kuśniersko-odzieżowy Alpaka, który sprzedaje mało futer, a zajmuje się raczej szyciem na miarę. Specjalizuje się w przeróbkach i wszelkiego rodzaju reparacjach.

- U nas można uszyć futro, ale raczej z własnych skór. Cena za usługę zależy od gatunku futra, fasonu, jakości. Inny jest nawet koszt futra z samiczek i samców norek. Samce są droższe, ale zużywa się ich o 1/3 mniej niż samiczek - mówi Stefania Zborowska, właścicielka zakładu.

Stereotypowo klientkami sklepów z futrami są dystyngowane panie, w wieku dojrzałym. Anna Labudda potwierdza, że futrami interesują się głównie kobiety między 40 a 60 rokiem życia.

Tymczasem coraz chętniej po futra sięga jednak młodzież, która kupuje sportowe kurtki, z dużym kapturem. Stylem inspirują gwiazdy, zwłaszcza młodego pokolenia. Anna Mucha znana ze swojego wyczucia stylu i ekstrawagancji, kojarzona jest z zamiłowania do luksusowych futer, w tym roku postawiła na szarości i lansuje kolekcję na 2012/2013, firmując markę Andrzej Jedynak.

Futra rozsławiły gwiazdy Hollywood - Marlena Dietrich nie rozstawała się z etolą z białych lisów, Marilyn Monroe uwielbiała krótkie futerka z norek, zaś Elizabeth Taylor miała pokaźną kolekcja futer z ocelotów, długowłosych małp, szynszyli i norek. Dziś gwiazdy równie chętnie noszą naturalne futra z najsłynniejszych domów mody: Fendi i Roberto Cavalli. Najmodniejsze futro Fendi to szynszyle dopasowane w talii i ściągnięte paskiem, szerokie rękawy, szalowy kołnierz, dół rozkloszowany. Cena jest pewnie zawrotna, przypuszczalnie stanowi liczbę sześciocyfrową, oczywiście w euro.

Zobacz gdzie możesz kupić lub uszyć sobie futro w Trójmieście.
Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 145)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły