wiadomości - Aktualności

stat

Marki wspierają się w Gdyni. Druga edycja "Marka Wspiera Markę"

Na wybiegu nie brakowało kobiecych inspiracji, barwnych akcentów i zabawy modą. Tego wieczoru zobaczyliśmy m.in. projekty Nataschy Pavluchenko, Michała Starosta i Patryka Wojciechowskiego.
Na wybiegu nie brakowało kobiecych inspiracji, barwnych akcentów i zabawy modą. Tego wieczoru zobaczyliśmy m.in. projekty Nataschy Pavluchenko, Michała Starosta i Patryka Wojciechowskiego. Lucyna Pęsik/ Trójmiasto.pl

Muzeum Miasta Gdyni w sobotni wieczór wypełniło się po brzegi za sprawą drugiej edycji wydarzenia "Marka Wspiera Markę". Inicjatywa podjęta przez Annę Szubert i zespół Personal Branding Polska ma za zadanie konsolidować polski rynek mody i wspierać młodych twórców.



Czy polskie marki powinny stawiać na współpracę?

tak, dzięki temu łatwiej o sukces

73%

tak, ale głównie na początku swojej biznesowej drogi

9%

tak, ale tylko największe

0%

nie, dobry produkt nie potrzebuje pomocy innych

18%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 57
Wieczór rozpoczął się w Gdyńskim Centrum Filmowym od wernisażu prac Dominiki Żurawskiej. Malarstwo utrzymane w duchu ekspresjonizmu wyróżnia się odważną grą kontrastów. Artystka zaprezentowała portrety łączące charakter hiperrealistycznych prac Chucka Close'a z koloryzmem, które wyjątkowo przypadły do gustu zaproszonym gościom.

Kolejna odsłona wieczoru miała miejsce w Muzeum Miasta Gdyni. Wśród blisko 300 gości znaleźli się trójmiejscy projektanci, przedstawiciele świata polityki, kultury i biznesu.

- Samemu można wiele, ale we współpracy można wszystko. To główna myśl projektu "Marka Wspiera Markę". Ludzie sukcesu, którzy kojarzą się z wielkim biznesem i wielkimi pieniędzmi otwarcie mówią, że gdyby nie ich otwartość na współpracę i zawieranie sojuszy, być może nigdy nie zaszliby aż tak daleko. A nawet jeśli, to droga byłaby szalenie trudna, długa i niewiarygodnie samotna. Nasz projekt to kwintesencja idei łączenia marek. Dajemy polskim twórcom pole do współpracy. Mamy ogromny potencjał twórczy. O wielu markach prawdopodobnie nigdy byśmy nie usłyszeli, a są warte tego, by je poznać. Odkopujemy je i pokazujemy szerokiej publiczności. To największa wartość tego projektu - mówi Olga Długokęcka z Personal Branding Polska.


Nie trzeba nikogo przekonywać, że na polskim rynku mody dzieje się wiele. Nowe marki wyrastają jak grzyby po deszczu, a każdego roku słyszymy o kolejnym zdolnym projektancie. Idea wydarzenia "Marka Wspiera Markę" wyrasta z potrzeby promowania nowych twórców, nie zapominając o tych z ugruntowaną pozycją na rynku. Konsumenci coraz częściej podchodzą do zakupów bardziej świadomie. Chętniej wybierają to, co lokalne i polskie. Oryginalność i unikatowość projektów zaczyna dominować nad tym, co powszechne i komercyjne.

- Klienci coraz częściej skłaniają się do wyboru rodzimych produktów. Idzie za tym idea wspierania naszej polskiej gospodarki. Jednak wciąż pokutuje przeświadczenie, że jeśli jest zagraniczne, to jest dobre, a jeśli polskie, to z pewnością gorszej jakości. W projekcie obalamy ten mit. Mamy ogrom polskich twórców, nie tylko w świecie szeroko rozumianej sztuki, którzy tworzą produkty na światowym poziomie. Świat mody to dopiero początek, już myślimy o kolejnej edycji projektu, która wyjdzie daleko poza ramy branży fashion - zdradza Olga Długokęcka
Czytaj także: Pomorskie Fashion po raz drugi

Tego wieczoru zobaczyliśmy m.in. projekty Nataschy Pavluchenko, Michała Starosta, Patryka Wojciechowskiego, La Metamorphose, Taranko, oraz True Color by Ann. Inspiracją dla formuły pokazu była energia trzech miast - Pekinu, Londynu i Gdyni. Twórcą tej koncepcji a zarazem dyrektorem artystycznym wydarzenia był stylista Tomasz Gąsienica-Józkowy, który doświadczenia zawodowe zdobywał m.in. w Pekinie i Londynie. Nad wyglądem modelek czuwały mistrzyni fryzjerstwa Teresa Opiała oraz Marzena Niewiarowska, wizażystka i właścicielka trójmiejskiej szkoły Stylab.

- Trzy Ulice to symbole trzech krajów, w których pracowałem i tworzyłem w ostatnich latach - Chiny, Wielka Brytania i oczywiście Polska. Wszystkie tętniące życiem, poruszające się swoim własnym rytmem, wszystkie podążające za modą, jednak każda w swoim własnym stylu. W każdej z trzech części pokazu postaram się pokazać to, co w tych krajach zwróciło moja szczególną uwagę, co uważam za godne naśladowania. W moim rozumieniu moda to przede wszystkim zabawa - oczywiście utrzymana w klimacie najnowszych trendów - mówi Tomasz Gąsienica-Józkowy.
Na wybiegu nie brakowało kobiecych inspiracji, barwnych akcentów i zabawy modą. Wśród zaprezentowanych projektów znalazły się złote wieczorowe suknie, zdobione trójwymiarowymi kwiatowymi aplikacjami, zestawione z futrzanymi etolami. Minimalistyczna biała sukienka o nowoczesnym kroju, nabrała charakteru w połączeniu z ortalionowa kurtką w intensywnym kolorze. Naszą uwagę zwróciły inspiracje latami 90. i popkulturą - połyskujące sukienki o kroju kamizelek ze złotymi detalami znalazły się obok rysunkowych nadruków i kolorowych spódnic z motywami nawiązującymi do malarstwa Lichtensteina. Złote haftowane motyle na białych jedwabnych bluzkach i marynarki o sportowym kroju z podkreśloną talią, to ukłon w stronę mody formalnej.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (14)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia