wiadomości - Moda & Uroda

stat

Koszulka od projektanta - dla wielu najważniejszy dodatek sezonu

Termin logomania pojawił się w kolorowych latach 80. i szybko stał się synonimem złego gustu. Dziś najważniejsze koszulki sezonu to te, które krzyczą swoim logo.
Termin logomania pojawił się w kolorowych latach 80. i szybko stał się synonimem złego gustu. Dziś najważniejsze koszulki sezonu to te, które krzyczą swoim logo. mat. prasowe/dior.com

Wielkie, kolorowe litery składające się na nazwy ekskluzywnych marek krzyczą do nas z powierzchni bluz, koszulek i torebek. Po latach skrzętnego ukrywania metek, ulica znów dumnie prezentuje loga. Tylko czy słusznie?



Drogie koszulki do projektantów:

to świetny pomysł, moda się zmienia i powinna wywoływać emocje

5%

tak, ale to musi być to naprawdę niesamowita koszulka warta swojej ceny

14%

raczej nie, po co płacić za logo?

13%

zdecydowanie nie, dobry t-shirt można dostać w normalnej cenie

68%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 266
Termin "logomania" pojawił się w kolorowych i szalonych latach 80. Szybko jednak stał się synonimem złego gustu. Eksponowanie metek kojarzono ze stylem nuworyszy i nadmiernym konsumpcjonizmem. Pod koniec lat 90. na półkach wielu miłośników mody pojawiło się "no logo" Naomi Klein, a logomanię, na co najmniej dekadę, zepchnięto na margines mody.

Biały, prosty t-shirt jeszcze do niedawna był podstawowym ubraniem w każdej szafie. Na fali popularności stylu lat 80. i 90., który obserwujemy od kilku sezonów, powróciła jednak mania eksponowania logo. Koszulki z politycznymi hasłami, zdobione nazwami zespołów, nazwisk projektantów i znaków firmowych marek od kilku sezonów królują na wybiegach i ulicach.

- T-shirty z hasłami przeżywają swój prawdziwy renesans. Kiedy pierwszy raz pojawiły się na wybiegu Diora, fani mody przyjęli je z dystansem. Chwilę później kobiety na całym świecie pokochały je. Moda na nadruki przeniosła się też na ulice. Polki coraz częściej wybierają ten, wydawać by się mogło, ekstrawagancki element stylizacji - mówi Karolina Matysek, Junior Manager w Personal PR. I dodaje:

- Ubrania, które nosimy, są odzwierciedleniem naszej osobowości i charakteru. Zakładając t-shirt z wybranym przez nas hasłem, manifestujemy swoje poglądy. Mówi się, że kij zawsze ma dwa końce i tak jest w tym przypadku. Głoszenie kontrowersyjnych haseł, zwłaszcza politycznych czy religijnych, może doprowadzić do niepotrzebnych nieporozumień. Należy więc, jak każdy trend, potraktować nadruki na koszulkach z przymrużeniem oka i dystansem. Każda branża rządzi się własnymi prawami i... własnym savoir vivre'm odzieżowym. Z noszeniem t-shirtów z nadrukami na spotkaniach biznesowych byłabym jednak ostrożna. Niezależnie od branży, w której pracujemy. W sytuacjach nowych, zwłaszcza na początku współpracy z klientem, starajmy zachowywać się neutralnie i wyczuć mentalność drugiej strony. Koszulka z kontrowersyjnym hasłem mogłaby niepotrzebnie utrudnić dalszą współpracę, a nawet zupełnie ją zaprzepaścić. Nie ma nic gorszego niż urażenie klienta na początku współpracy.

Koszulka z nazwą ukochanego zespołu albo hasłem politycznym? Gucci stawia na ironię i maksymalizuje swoje logo, tak by nie było wątpliwości, który z projektantów jest naszym ulubionym. Marka ta stworzyła najczęściej fotografowaną koszulkę sezonu. Połączenie bawełny i dżerseju, okazałe logo wyrysowane ostentacyjnymi złotymi literami, tworzy świetną bazę dla dżinsów z wysokim stanem i botków w szpic.

Ezoteryczne hasła i złote myśli rodem z literatury kieszonkowej przegrywają na starcie z politycznymi deklaracjami i feministycznymi sloganami. Pewnie nie wszyscy chcieliby nosić hasła polityczne na rękawach koszulek, te jednak stały się jednymi z symboli kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych i pierwszych miesięcy kadencji Donalda Trumpa.

- Jedną z najważniejszych rzeczy w szafie jest t-shirt. Niezależnie od tego, czy uwielbiasz nosić spodnie lub skórzane spódnice, koszulka zawsze tworzy casualowy klimat każdej stylizacji. T-shirt swoją historię rozpoczął w dekadzie lat 50. i 60., promując hasła wyborcze, loga reklamowe dla firm czy slogany antywojenne. Uwielbiały go legendy filmu i muzyki, m.in. James Dean, Janis Joplin. Dzięki temu t-shirty zdobyły uznanie milionów odbiorców. Do dzisiaj t-shirt jest integralną częścią mody, gdzie noszony jest w różnych stylach, kolorach i szyty z wielu rodzajów tkanin - tłumaczy Magdalena Właszynowicz, Osobisty Doradca Wizerunkowy.
Dior przekonuje, że wszystkie powinnyśmy być feministkami. Prosta biała koszulka mająca unowocześnić na wpół przezroczystą, granatową maksi zestawioną z trampkami, stała się najważniejszym dodatkiem sezonu. Za inspirację dla Marii Grazia Chiuri posłużył esej Chimamandy Ngozi Adichie, autorki głośnej książki "Amerykaana", w którym udowadnia, że w kobiecości tkwi szczególna siła i energia. Feministkami Diora chcą być wszystkie kobiety, zwłaszcza że część dochodu ze sprzedaży tych koszulek trafia na konto fundacji charytatywnej, działającej na rzecz poprawy sytuacji kobiet i dzieci w różnych zakątkach świata.

Koszulki i bluzy z hasłami traktujemy dzisiaj z przymrużeniem oka i coraz chętniej łączymy je z klasycznie eleganckimi rzeczami. W dobie punku, hasła deklarujące przynależność do określonej subkultury były śmiało noszone na koszulkach i torbach. Dziś nostalgia za latami 80. i 90. wyraźnie daje o sobie znać w kolekcjach projektantów. Na pierwszy ogień poszły kolorowe bluzy Kenzo, z nazwą marki kiczowato wpisaną w haftowanego tygrysa. Logotypy nie goszczą tylko na koszulkach: pojawiają się nadrukowane na ramiączkach biustonoszy, paskach czółenek, klamrach pasów i rączkach torebek.

- W sezonie wiosna-lato projektanci szczególną uwagę poświęcili graficznym nadrukom, widzimy to w kolekcjach Maison Margiela czy Topshop. Jeżeli uwielbiasz paski, to definitywnie znajdziesz coś dla siebie. Paski w tym sezonie pokochały marki premium typu Burberry czy Saint Laurent. Nie ominie nas ponadczasowa klasyka, czyli gładkie, jednokolorowe t-shirty, które stanowią bazę do większości stylizacji. Trendem utrzymującym się od kilku sezonów są t-shirty z nadrukami w stylu vintage, które niezmiennie docierają do kolejnych pokoleń odbiorców - mówi Magdalena Właszynowicz.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (40)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia