wiadomości - Ludzie

stat

Swoją limuzyną wozi ważnych gości Trójmiasta

Remigiusz Weber, właściciel firmy Vipstransfer, przewożącej ważnych gości, odwiedzających Trójmiasto. Na zdjęciu w swoim najlepszym samochodzie - limuzynie Mercedes-Benz klasy S.
Remigiusz Weber, właściciel firmy Vipstransfer, przewożącej ważnych gości, odwiedzających Trójmiasto. Na zdjęciu w swoim najlepszym samochodzie - limuzynie Mercedes-Benz klasy S. fot. Lucyna Pęsik/trojmiaso.pl

Swojego najważniejszego i jednego z pierwszych gości woził po Trójmieście w 2012 roku, w trakcie Euro - Shakira przyjechała wówczas do Polski kibicować swojemu chłopakowi, grającemu w drużynie hiszpańskiej. Od tamtej pory do jego luksusowych aut wsiadło wiele zamożnych, znanych, dobrze sytuowanych osób. O doświadczeniach, zebranych w branży transferów VIP, opowiedział nam Remigiusz Weber.



Olga Miłogrodzka: Moją uwagę zwróciła tablica rejestracyjna samochodu, którym pan dziś podjechał - z unikatowym kodem "VIP".

Remigiusz Weber: Nasze samochody z zasady mają być nierozpoznawalne, ale tablica ułatwia ich identyfikację w kluczowych momentach. Kilka dni temu, przed koncertem Beaty Kozidrak, przejechałem przez wszystkie bramki Ergo Areny mimo tego, że nie miałem przy sobie wjazdówki, której nie zdążyłem odebrać.



VIP w kontekście pana działalności - kto to dokładnie?

Politycy, artyści, piosenkarze, sportowcy - ludzie, dla których anonimowość, jakość i wysoki standard są priorytetem.

Rok temu obsługiwałem delegację z Niemiec - współpracowałem z niemieckim odpowiednikiem BOR-u, który w opancerzonej limuzynie woził prezydenta Joachima Gaucka, natomiast cała reszta delegacji wożona była naszymi autami. Woziłem też m.in. Joschkę Fischera, Radosława Sikorskiego, Jerzego Buzka, Jacka Rostowskiego. Działamy głównie na Pomorzu, ale mamy również dyspozycje w innych miastach w Polsce.

Obsługiwaliśmy także rodzinę Staraków, Stinga, Carlosa Santanę, starsze gwiazdy, tj. Robert Plant, Shakin Stevens, Thomas Anders z Modern Talking Band, Deep Purple. Na Openerz'e woziliśmy Kings of Leon - cztery limuzyny były do ich dyspozycji, po jednej dla każdego członka zespołu, do tego jeden bus dla managementu.

Jakie wymogi muszą spełniać samochody, do których wsiadają oficjele, artyści?

Samochody przed dyspozycją są zawsze odpowiednio przygotowywane i sprawdzane. Muszą być wyczyszczone i wyposażone. Dbamy również o bezpieczeństwo gości, które zapewnione jest dzięki systematycznemu przeglądowi samochodów.

Taborowo jesteśmy silni, jeździmy Mercedesami. Posiadamy limuzynę klasy S, nową, prezydencką, czteroosobową. Można się w niej napić szampana, jest miejsce chłodzące na zimne napoje, ale też takie, które utrzymuje ciepło kawy. Siedzenia są wentylowane, do tego rozkładane, ze sporym miejscem na nogi. Skórzane obicia, panoramiczny dach, ekrany z WiFi. Co ważne, we współpracy z kolegami z branży jesteśmy w stanie podstawić cztery takie limuzyny. Stworzenie kolumny z jednakowych samochodów to często wymóg klienta. Poza tym dysponujemy 10 jednakowymi busami klasy VIP i Premium.


A wasze kwalifikacje? Czym musi się wykazać kierowca?

Kierowcy przed rozpoczęciem pracy w naszej firmie są odpowiednio szkoleni, przechodzą psychotesty, badania lekarskie. Zaświadczenie o niekaralności to dla nas najważniejszy dokument. Osoba karana nie ma szans uczestniczyć w operacji organizowanej przez Biuro Ochrony Rządu. Za każdym razem, zanim dostaniemy się do kolumny, przechodzimy odprawę pirotechniczną. Z kolumny nigdy nie możemy się rozjechać, nawet gdy stoimy, po pięć, dziesięć godzin, nie wolno nam oddalać się od pojazdów. Tak więc praca wymaga rozsądku, opanowania, odpowiedzialności. Poza tym wymaga doświadczenia w jeździe. Kolumna, którą otwierają i zamykają radiowozy, często z motorami po bokach, jedzie szybko, z prędkością, jaką narzuci radiowóz, często ponad 100 km/h.

Kultura osobista jest także ważną cechą kierowcy VIP. Takie wymagania np. przysłał nam Deep Purple: "Kierowca nie może rozmawiać przez telefon podczas jazdy, chyba, że jest to zestaw słuchawkowy. Radio ma być wyłączone. Obowiązuje go zakaz proszenia artystów o autograf". Z zasady nie męczymy artystów, nie fotografujemy się z nimi. Podstawą jest też znajomość języków obcych, szczególnie angielskiego. Ponadto kierowca przed dyspozycją musi przespać odpowiednią liczbę godzin, zawsze ubrany jest w białą koszulę.

Proszę nam jeszcze opowiedzieć o najbardziej wymagającym doświadczeniu w pracy kierowcy VIP.

Każdy klient jest dla mnie wymagającym doświadczeniem, jednak najbardziej utkwił mi w pamięci indywidualny, to znaczy na wyłączność, transport Shakiry w czasie Euro 2012. Zlecenie wymagało dyspozycyjności przez całą dobę, w sumie jej wizyta - z krótką przerwą - trwała cztery tygodnie. Przyleciała tu do chłopaka, grającego w hiszpańskiej drużynie i dokładny czas ich pobytu w Trójmieście uzależniony był od tego, jak daleko Hiszpania dojdzie w kwalifikacjach.

Cały czas byłem pod telefonem, kontaktowała się ze mną bezpośrednio managerka Shakiry i jej brat, Tommy. Podjeżdżałem pod hotel w wyznaczone miejsce - tak, aby nie zauważył jej żaden paparazzi. Rzeczywiście udało się nam uniknąć zdjęć zrobionych z ukrycia. Towarzyszyłem jej wszędzie. Woziłem do studia nagraniowego w Radiu Gdańsk, bo kończyła w tym czasie nagrywanie płyty, a nie chciała tracić czasu, już wtedy wiedząc, że jest w ciąży. Mimo to pracowała. Odbierałem z lotniska jej choreografkę i krawcową - z nimi przygotowywała się do nagrania teledysku. Zostałem poproszony o pomoc w wynajmie studia tanecznego na próby. Szukaliśmy takiego z prawdziwie drewnianym parkietem. Trzeba też było kupić maszynę do szycia. Pamiętam ćwiczenie choreografii po nocach, dowoziłem jej wówczas to, czego w danym momencie potrzebowała: miód, cytrynę, kurczaka z rożna, owoce, słodycze. Shakira to bardzo przyjazna i wdzięczna osoba. Od mojej córki, jako fanki, dostała, po powrocie do Sopotu, koszyk ulubionych słodyczy, za co odwdzięczyła się jej zaproszeniem do hotelu - zrobiły sobie zdjęcie, chwile porozmawiały. Była bardzo uprzejma, za wszystko potrafiła podziękować, za każde otwarcie drzwi, za każde zamknięcie, za każdy dzień pracy. Tego niestety nie da się powiedzieć o wielu - choć nie wszystkich - polskich gwiazdach, które zazwyczaj bywają roszczeniowe i mało uprzejme.

Przeczytaj także: Taksówki deluxe. Czym jeździ VIP?

Czy każda ważna osobistość przylatująca do Polski jest u nas tak obsługiwana?

Wiem na pewno, że Jennifer Lopez - gdy przyjechała do Polski - wożona była zwykłym Renault Trafic z wypożyczalni, którą zapewniała firma organizująca jej wizytę. Jestem przekonany, że była zawiedziona. Takie decyzje pozostawiają niesmak u gościa, rzutują na obraz naszego kraju.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 173)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły

wydarzenia