Na kulinarnym szlaku "Trójmiejskie smaki" odkrywamy kolejną niebanalną potrawę. Tym razem prawdziwą rozkoszą dla podniebienia jest czarny makaron, który z owocami morza tworzy na talerzu wyjatkową kompozycję smaków.
- Sepia z mątwy zrobiła w kuchni prawdziwą karierę, to największy hit włoskich restauracji - przyznaje Piotr Kozak, kucharz z sopockiej restauracji White House, który przygotował na naszych oczach czarny makaron z owocami morza.
Barwiony atramentem z kałamarnicy jest niezwykle efektowny. Nazywany królem makaronów, obrósł w legendy. Podawany w towarzystwie owoców morza stał się prawdziwym rarytasem, który cieszy się niegasnącą popularnością w sztuce kulinarnej. Niestety rzadko pojawia się w codziennym menu.
Wyjątkowości nadaje mu z pewnością czarny kolor, którego nie traci w czasie gotowania. Nie zabarwia wody, a po wyjęciu z wrzątku pozostaje lśniący i niezmiennie intensywny. Jego barwa nie wpływa na czas gotowania - wystarczy kilka minut, by osiągnął oczekiwaną sprężystość. Najlepiej smakuje al dente.
Idealnie komponuje się z owocami morza, które szczycą się mianem kulinarnych afrodyzjaków. O ich niezawodnych właściwościach wiedziała podobno już sama Afrodyta, codziennie jadał je słynny uwodziciel Casanova. Moda na frutti di mare trwa nadal, a czarny makaron, z którym można je serwować dodaje im nie tylko walorów smakowych, ale odświętnego wyglądu.
Czarny makaron doskonale sprawdza się ponadto w połączeniu z białymi sosami, rybami, czy też skorupiakami. Nie jest wprawdzie ani tani, ani łatwo dostępny, ale za to bardzo elegancki, dlatego właśnie polecamy go na szczególne okazje.
Zobacz też pierwszy odcinek "Trójmiejskich smaków", w którym szef kuchni restauracji Avocado przygotowuje grillowanego homara.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

















