wiadomości - Gadżety

stat

PG x Bugatti - rower z motoryzacyjnym rodowodem

PG x Bugatti to najlżejszy na świecie rower miejski stworzony przez producenta luksusowych samochodów Bugatti we współpracy z niemiecką manufakturą rowerową PG. Do sprzedaży trafi w przyszłym roku, kosztować będzie 40 tys. dolarów.
PG x Bugatti to najlżejszy na świecie rower miejski stworzony przez producenta luksusowych samochodów Bugatti we współpracy z niemiecką manufakturą rowerową PG. Do sprzedaży trafi w przyszłym roku, kosztować będzie 40 tys. dolarów. mat. prasowe

Niedawno światło dzienne ujrzał jeden z najdroższych i najlżejszych rowerów miejskich na świecie - dzieło będące owocem współpracy francuskiego producenta samochodów luksusowych Bugatti oraz niemieckiej manufaktury rowerowej PG. Co dokładnie, poza motoryzacyjnym rodowodem, stoi za jego wybitnie wysoką ceną? Szukając odpowiedzi przyglądamy się funkcjom i właściwościom tego szczególnego jednośladu.



W rowerze miejskim największą wagę ma:

kolor i design

10%

niska waga

19%

wygodne siodełko

22%

geometria umożliwiająca wyprostowaną postawę

27%

dobre hamulce

7%

liczba przerzutek

6%

aerodynamiczna budowa

3%

duże i wąskie koła

6%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 143
Bugatti kojarzy się przede wszystkim ze sportowymi, ekskluzywnymi, a przy tym obłędnie drogimi autami. Obok Chirona, najnowszego modelu marki (kosztuje 2,5 mln euro, pod maską kryje 1500 KM maksymalnej mocy i rozpędza się do ponad 400 km/h), stają niekiedy inne "cuda" współbrzmiące z silnym wizerunkiem auta. Takim jest np. jacht motorowy Niniette (wart dwa mln dolarów) stworzony przez Bugatti we współpracy z producentem luksusowych jachtów Palmer-Johnson oraz, zaprezentowany na ostatnich motoryzacyjnych targach w Genewie, rower miejski - wynik współpracy z niemiecką manufakturą rowerową PG (znaną dzięki ekstrawaganckim modelom, chętnie kupowanym przez gwiazdy, tj: Christoph Waltz, Orlando Bloom, Bryan Adams czy Lady Gaga). Już na pierwszy rzut oka PG x Bugatti łączy z Chironem wiele designerskich cech. Dodatkowo właściciele samochodów, kupując rower, będą mogli zsynchronizować jego kolorystykę z kolorystyką auta.

PG x Bugatti do sprzedaży trafi w przyszłym roku. Jak na produkt najwyższej klasy przystało, wyprodukowany zostanie w limitowanej serii liczącej 667 egzemplarzy, z której każdy kosztować ma blisko 40 tys. dolarów. Co jeszcze odróżnia go od "zwykłych" rowerów miejskich? W 95 proc., takie elementy jak: rama, widelec, obręcze kół, kierownica, siodełko, napęd oraz hamulce, zbudowane są z mocnego włókna węglowego, dzięki czemu rower waży tylko 5 kg. Ogłoszony został najlżejszym aktualnie rowerem miejskim na świecie. Ponadto, podobnie jak Bugatti, pojazd ma być szybki. Oprócz absolutnego minimum nie posiada zbędnego wyposażenia - żadnych błotników, bagażnika, a nawet oświetlenia. Dzięki temu szczyci się minimalistyczną, aerodynamiczną budową ramy.

Na pierwszy rzut oka brzmi i wygląda wyśmienicie. A co na jego temat sądzą rowerowi eksperci z Trójmiasta? Zapytaliśmy trzech.



Nadzwyczajna w tym rowerze jest tylko cena (...) robienie najlżejszego i najszybszego roweru miejskiego mija się z celem, to sztuka dla sztuki.
- Szczerze mówiąc nadzwyczajna w tym rowerze jest tylko cena, której wysokość z pewnością dyktuje naklejka. PG x Bugatti to zwyczajny rower szosowy z krótką, prostą kierownicą. Waga 5-6 kg nie jest ani zaskakująca, ani odkrywcza, choć rowery miejskie takiej raczej nie osiągają. Oczywiście fajnie jest mieć lekki rower, ale w modelach typu "urban" waga to drugorzędna sprawa. Ważniejsza jest możliwość dopasowania go do indywidualnych potrzeb, dla mnie np. zamontowanie bagażnika i zintegrowanych z rowerem świateł. Robienie najlżejszego i najszybszego roweru miejskiego mija się z celem, to tak, jakby projektować największego krasnoludka na świecie, sztuka dla sztuki. Jedyna rzecz, która mi się w tym rowerze podoba to napęd paskowy, z pasem karbonowym zamiast łańcucha - fajne, czyste, ciche rozwiązanie. Poza tym reszta koncepcji raczej mnie nie przekonuje i szczerze mówiąc... nie wiem, czy chciałabym taki rower u siebie nawet za darmo - mówi Szymon Kobyliński, producent luksusowych rowerów miejskich Creme.
Czytaj także: Creme Cycles - luksusowe rowery byłego lidera Blendersów

- Jeszcze kilka lat temu pisząc o rowerze miejskim myślałbym o dobrze znanym "holendrze" - z odgiętą kierownicą, stalową ramą, zapewniającym wyprostowaną sylwetkę spoczywającą na szerokim, komfortowym siodle ze sprężynami. Dzisiaj coraz więcej osób wykorzystuje rowery w celach komunikacyjnych, dojeżdżając do szkoły czy pracy, dlatego oczekujemy od nich szybkości, zwrotności i pewnej, bezawaryjnej jazdy w zróżnicowanych warunkach miejskiej dżungli. Dziś nowoczesny rower miejski to dla czołowych producentów lekka - aluminiowa bądź karbonowa - maszyna, na kołach 28" z wąską oponą, prostą kierownicą i tradycyjnymi zewnętrznymi przerzutkami. Lekko pochylona pozycja rowerzysty umożliwia rozwijanie dużych prędkości na utwardzonych ścieżkach, ale też pokonywanie nierówności dróg, krawężników i studzienek przy zachowaniu odpowiedniego komfortu i pewności prowadzenia w odzieży codziennej.

PG tak bardzo nie nadaje się do jazdy po mieście, jak jego szybszy brat - supersamochód Bugatti Chiron. To estetyczne, ręcznie wykonane dzieło niemieckiej inżynierii, ale na pewno nie rower miejski.
PG tak bardzo nie nadaje się do jazdy po mieście, jak jego szybszy brat - supersamochód Bugatti Chiron, choć z pewnością nada się do powieszenia na ścianie w pokoju szczęśliwego miłośnika francuskiej marki. Robiąca pozorne wrażenie niska masa wynika z braku tylnego hamulca, zastosowania ultralekkiego siodła Tune, na którym trudno wytrzymać bez kolarskich spodenek z wkładką i wyjeżdżenia kilkunastu tys. kilometrów w sportowej pozycji. Bugatti nie ma klasycznego napędu z przerzutkami - jeden tylko bieg może sprawiać problemy w zróżnicowanym, miejskim terenie. Większość komponentów tej "pokazowej" maszyny to części znane miłośnikom ultralekkich, wyczynowych rowerów szosowych. Tam sprawdzają się najlepiej i niech tak pozostanie. Bugatti PG to estetyczne, ręcznie wykonane dzieło niemieckiej inżynierii, ale na pewno nie rower miejski. Mimo to nie żałowałbym na niego 40 tysięcy dolarów, gdyby w moim garażu stał Bugatti Chiron za 3 miliony dolarów - mówi Łukasz Derheld, kolarz, członek zespołu Klubu Kolarskiego Trek Gdynia, właściciel sklepu i serwisu rowerowego Dre Rowery.



- Waga w rowerze miejskim nie jest kwestią priorytetową, tak samo jak nie jest nią aerodynamika. Umówmy się - jazda po mieście nie wymaga rozwijania dużych prędkości, chyba, że jest się kurierem rowerowym, ale przecież nie dla nich stworzony został rower Bugatti. Brak dodatkowych akcesoriów tj. bagażnik, błotniki czy oświetlenie dyskwalifikuje go jako rower miejski, przynajmniej według naszych i zachodnioeuropejskich definicji. To niewątpliwie perełka technologiczna - doceniam jego futurystyczny design i napęd paskowy - mimo to nie jest funkcjonalny jako rower miejski. Podobnie zresztą jak samochody Bugatti, które nie są dedykowane jeździe po mieście - podsumował Piotr Tysarczyk - właściciel sklepu rowerowego Tysar.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 26)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze artykuły